Forum __________NIENADÓWKA__________
Forum - Wieś Nienadówka
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dziki i ludzie

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum __________NIENADÓWKA__________ Strona Główna -> Piszą o nasz...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
nienadowka
Administrator



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Nienadówka

PostWysłany: Sob 1:44, 01 Mar 2008    Temat postu: Dziki i ludzie

Nienadówka – największa wieś w sokołowskiej gminie, wieś typowo rolnicza. Od kilku lat watahy dzików, które rozmnożyły się w nadmiarze, niszczą w niej łąki i uprawy rolników. Nie najlepiej również w Nienadówce układa się współpraca pomiędzy rolnikami a Kołem Łowieckim, będącym dzierżawcą terenów położonych w tej miejscowości i sąsiadujących z nią.

Biorąc powyższe pod uwagę, burmistrz GiM Andrzej Ożóg zorganizował w dniu 27 marca, w sali sokołowskiej biblioteki spotkanie nowo wybranej Rady Sołeckiej wsi Nienadówka z przedstawicielami Koła Łowieckiego. Myśliwych reprezentowali: Wincenty Miąsik z Koła Łowieckiego „Towarzystwa Myśliwych” w Rzeszowie, Zdzisław Ziobrowski z Zarządu Okręgu Polskiego Związku Łowieckiego i występujący niejako w podwójnej roli myśliwego i właściciela gruntów w Nienadówce, członek Zarządu sokołowskiego Koła Łowieckiego „Sokół”, Jan Bełz. Obecni byli przedstawiciele mediów. „Super Nowości” reprezentował redaktor Andrzej Łapkowski, zaś „Kuriera Sokołowskiego” niżej podpisany.

Spotkanie rozpoczęło się od przedstawiania sobie nawzajem pretensji, uwag i oskarżeń. Rolnicy narzekali na brak współpracy z „Towarzystwem Myśliwych”, która ich zdaniem przejawia się w opóźnieniach wypłaty odszkodowań, niskiej wysokości odszkodowań, zbyt małym planem odstrzałów dzików. Ponadto zdaniem rolników ludzi w Nienadówce bulwersuje osoba przyjmująca zgłoszenia o szkodach łowieckich. Rolnicy zwracali również uwagę na fakt, że za otrzymane odszkodowanie nie jest możliwe przeprowadzanie rekultywacji pól i łąk zniszczonych przez dziki. Rolnicy narzekali, że przez zaniedbania myśliwych dziki namnożyły się do tego stopnia, że całe ich watahy nachodzą wieś. Niektórzy z rolników twierdzili nawet, że myśliwi przywożą dziki w klatkach i je wypuszczają na terenie Nienadówki.

Myśliwi natomiast odpierali te zarzuty twierdząc, że Zarząd Okręgu PZŁ prowadzi szkolenia w zakresie szacowania szkód łowieckich i dlatego szacowania szkód dokonują ludzie kompetentni. Zwracali też uwagę, że rolnicy chcieliby załatwienia ich spraw „od ręki”, a to się tak nie da. Ponadto przypominali o sprawie złożenia przez rolnika podpisu na protokole szacowania szkody. Dodawali, że szacując szkody opierali się na danych z gminy, mówiących o wydajności z 1 ha. A owe twierdzenie o przywożeniu dzików w klatkach proponowali włożyć między bajki. Byłby to ich zdaniem ewenement w skali kraju.

Rolnicy odpierali te zarzuty mówiąc, iż inna jest wydajność z hektarach na ziemiach „kiepskich”, np. w Górnie, a inna na „dobrych”, jakie są w Nienadówce. natomiast UGiM podaje dane średnie dla całej gminy. Ripostując, myśliwi odpowiadali, że z chwilą otrzymania nowych „wydajności” będą je brać pod uwagę.

Z pozoru nie do przezwyciężenia okazała się sprawa zabezpieczenia przed dzikami pól od strony lasu. Rolnicy postulowali ogrodzenie lasu, natomiast przedstawiciel „Towarzystwa Myśliwych” był gorącym orędownikiem założenia elektronicznego „pastucha”, który jego zdaniem znakomicie się sprawdza jako zabezpieczenie. I na tym punkcie powstał nowy spór. Myśliwi postulowali, by rolnicy jako ludzie „na miejscu” włączali i wyłączali „pastucha”, rolnicy natomiast odpowiadali, że brak im czasu biegać co wieczór w oddalone nieraz o kilka kilometrów od domu pole – by włączyć, i rankiem – by wyłączyć urządzenie.

Nie wiadomo jak długo trwałyby jeszcze te utarczki słowne, gdyby do dyskusji nie włączył się Jan Bełz. Podsumowując powyższe wypowiedzi, zwrócił uwagę na fakt, że nie można za zaistniałą sytuację obarczać tylko jednej strony. Możliwa a zarazem konieczna jest współpraca obu zainteresowanych stron, które musza dojść do porozumienia. Nadmiar dzików trzeba, zwiększając plany odstrzałów, zredukować. Jeżeli osoba przyjmująca zgłoszenia nie odpowiada rolnikom, należy osobę taką zmienić. Jeżeli odszkodowania naliczane są nieprawidłowo, również muszą tu nastąpić zmiany.

Kończąc spotkanie uzgodniono, że uwagi rolników do rozpatrzenia myśliwi przekażą do Zarządu Koła „Towarzystwa Myśliwych” i do Zarządu Okręgu PZŁ. Uzgodniono też termin następnego spotkania.
W dniu 2 kwietnia odbyło się kolejne spotkanie, w którym wziął udział m.in. burmistrz GiM Andrzej Ożóg, sołtys Nienadówki Zbigniew Gielarowski oraz przedstawiciele Koła Myśliwych.
Myśliwi zdeklarowali współpracę z rolnikami. Ustalono wspólnie zmianę osoby, do której należy zgłaszać szkody łowieckie. Osobą tą został Z. Gielarowski. Inna też osoba z ramienia myśliwych zajmować się będzie wyceną szkód. Uzgodniono, że zmianie ulegnie też sposób naliczania odszkodowań. Do tego celu będą wykorzystywane dane wydajności właściwe dla Nienadówki. Rolnicy powinni mieć obecnie w pełni zrekompensowane szkody.

Kurier Sokołowski - 4.07 Leszek Walicki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum __________NIENADÓWKA__________ Strona Główna -> Piszą o nasz... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin